Jedną z nich było spotkanie z Panem Janem Bacewiczem. Pełne wspomnień, historii, anegdot i słów, które na chwilę przeniosły nas w czasy, gdy słowo miało jeszcze inne znaczenie, a gwara była żywą częścią codzienności.
Pan Jan, z ogromną pasją i wiedzą, opowiadał o tym, co często mijamy, nie dostrzegając całego bogactwa, które się za tym kryje. O dzieciństwie, granicach Podlasia, gwarze, suwalskich kościołach, dawnych zwyczajach, słowach, kawałach i o wielu innych ciekawych rzeczach, o których można by rozmawiać jeszcze dwa dni.
Wspomniał również o „Suwalskich kościołach”, opisując nie tylko wygląd zewnętrzny i wnętrza świątyń, ale także znaczenie poszczególnych elementów, na które często nie zwracamy uwagi.
Na każdy z tematów, które poruszył, mógłby mówić co najmniej po godzinie, a czasem trzeba podać ludziom 'ampułkę’, by wzbudzić w nich niedosyt.
Być może po tym spotkaniu każdy z nas zachowa gdzieś głęboko w sobie choć odrobinę suwalskiej gwary i pamięci o naszych korzeniach. Bo takie spotkania przypominają nam, jak wiele historii, słów i tradycji warto ocalić od zapomnienia.
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami. 
Dziękujemy mediom za uszanowanie prośby Pana Jana Bacewicza o niekontynuowanie fotorelacji podczas dalszej części spotkania.
Dziękujemy Wam za atmosferę, którą wspólnie stworzyliśmy tego wieczoru, za obecność, uważności oraz ciepło.
Ogromne podziękowania kierujemy również do Pana Bogdana Pieklika za poprowadzenie wydarzenia oraz pomoc w jego organizacji.
Życzymy Wam, aby ten wieczór pozostał z Wami na długo jako jedno z tych wspomnień, do których chce się wracać.
A Panu Jankowi i Bogdanowi życzymy samych sukcesów i tego, aby plany, o których z taką pasją opowiadali, krok po kroku stawały się rzeczywistością.
Zostańta z Panem Bogiem!





